
„Jestem Prawdą”
Unknown

„Jestem Prawdą”
Unknown
Lyrics
Intro
clean arpeggiated electric guitar
Verse 1
rhythmic male vocals, deep kick drum
Byłem tam gdzie człowiek milczy...
Bo nawet krzyk nie daje nic...
I człowiek sam dla siebie...
Przestaje cokolwiek znaczyć dziś...
Gdzie każdy dzień wbijał mocniej...
Niż niejeden cios prosto w twarz...
I myślałem że po wszystkim...
Zostanie tylko większy strach...
Gdzie noc przychodziła cicho...
Jak wyrok bez żadnych słów...
I wszystko wyglądało marnie...
Pośród połamanych snów...
Byłem cieniem własnych myśli...
I ciężarem własnych ran...
Pośród ludzi którzy brali...
Nie dając nic od siebie nam...
Każdy upadek mówił prawdę...
Której nie chciał słuchać świat...
Że najmocniej potrafią zranić...
Ci których znałeś tyle lat...
Pre-Chorus
Bo kiedy wszystko zawodzi...
I nie zostaje już nic...
Wtedy poznajesz naprawdę...
Kim jesteś pośród tych chwil...
Kiedy każdy nagle znika...
I odwraca wzrok co dnia...
Wtedy widzisz kto był obok...
A kto tylko dobrze grał...
Chorus
distorted electric guitar enters, full drums
Jestem prawdą!
Nie dlatego że zawsze nią byłem...
Tylko dlatego że wszystko inne...
Rozsypało się w pył...
Obietnice, ludzie, maski...
Wszystko poszło z dymem gdzieś...
A ja zostałem pośrodku...
Z blizną zamiast pustych łez...
Jestem prawdą!
Nie z reklam i pustych gazet...
Tylko tą która przeszła piekło...
I dalej umie żyć...
Verse 2
drums drop, emotional clean guitar
Nie pamiętam już tych nocy...
Kiedy mówiłem sobie „dość”...
Ile razy wstawałem rano...
Choć wszystko we mnie miało zgasnąć już...
Spaliłem mosty za sobą...
I ludzi którzy byli jak cień...
Bo czasem żeby odnaleźć siebie...
Trzeba zgubić własny sens...
Nie jestem człowiekiem z bajki...
Nie mam idealnych słów...
Ale kiedy patrzę w lustro...
Nie widzę już obcych twarzy znów...
Za długo nosiłem ciężary...
Które zabierały sen...
Za długo dusiłem w sobie...
Każdy gniew i każdy lęk...
Dzisiaj wolę gorzką prawdę...
Niż fałszywy pusty gest...
Bo największy ból zostaje...
Po tych którym ufałeś też...
Pre-Chorus
Nie ma większej siły...
Niż prawda pośród ran...
Kiedy nie musisz już udawać...
Że nie rozwalił cię świat...
Kiedy patrzysz prosto w lustro...
I nie musisz kłamać już...
Bo przeżyłeś własne piekło...
I dalej umiesz czuć...
Final Chorus
full band, huge emotional energy
Jestem prawdą!
Nie tą którą można sprzedać...
Nie tą która zmienia twarze...
Żeby przypasować gdzieś...
Jestem prawdą!
Która przeszła przez ogień...
I mimo wszystkich blizn...
Dalej nie boi się żyć...
Z bólu zrobiłem siłę...
Z ciszy nauczyłem się żyć...
I choć świat próbował mnie złamać...
Nie przestałem sobą być...
Jestem prawdą!
I choć nieraz wszystko gasło...
Ja dalej szedłem przed siebie...
Choć serce dawno pękało...
Outro
clean guitar fades slowly
Nie pytaj jak przetrwałem...
Spójrz...
Że nadal tu jestem...
