
Eveniat ut locutus sum (Remastered)
new age, pop opera, symphonic, emotional, electronic/classical crossover

Eveniat ut locutus sum (Remastered)
new age, pop opera, symphonic, emotional, electronic/classical crossover
Lyrics
Verse 1
Niech skostnieją palce na rękojeściach mieczy,
Niech proch w lufach stanie się pyłem,
A kroki wojowników zagubią się w ciszy,
Gdzie ziemia od dawna prosi o spokój.
Pre-Chorus
Niech wiatr rozwieje dym bitew,
Niech rzeki obmyją stal z krwi.
Ziemia pamięta zbyt wiele imion,
Niech wreszcie zapomni wojenne pieśni.
Chorus
Eveniat ut locutus sum
Niech pękną łańcuchy gniewu,
Niech milczą armaty,
Niech broń stanie się tylko cieniem przeszłości.
Verse 2
Niech ranek nie budzi krzyków,
Niech światło nie pada na spalone miasta.
Niech matki nie żegnają synów,
Niech wojna umrze z ostatnim oddechem wiatru.
Pre-Chorus
Niech ślady butów w błocie bitewnym
Zatopi deszcz, zmyje czas.
Niech dłonie nie uczą się śmierci,
Lecz dotyku światła, dotyku życia.
Chorus
Eveniat ut locutus sum
Niech cisza obejmie bitew pola,
Niech usta władców wyrzekną się rozkazu,
Niech wojna stanie się tylko opowieścią.
Outro
Niech ostatnia klinga pokryje się rdzą,
Niech świat nie zna już smaku popiołu.
Niech ziemia oddycha bez strachu,
Niech nigdy więcej nie zabrzmi werbel śmierci.
Eveniat ut locutus sum
Eveniat ut locutus sum
Eveniat ut locutus sum
Niech stanie się, jako rzekłem.
